piątek, 12 czerwca 2015

Akryl wersja domowa

Moja koleżanka zrobiła sobie na paznokciach akryle.Nawet nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale mi się podoba. Stwierdziłam, ze ja, doświadczona konsultantka szacownej firmy Oriflame też mszę takie mieć!






Poszukałam , popatrzyłam i znalazłam u konkurencji - w sklepie chyba chemicznym taki odcień jak chciałam. Cena też jak chciałam, tylko jakość adekwatna do tej ceny. Oj, problemy były z nałożeniem równej warstwy, potem z jej utrzymaniem się na płytce. Ale wychodzę z założenia, ze trening czyni mistrza. Po wielu próbach w końcu się udało! Na moich spracowanych rękach akryle (prawie) jak żywe! A że w przeciwieństwie do prawdziwych wytrzymały jeden dzień? A to pomaluję jeszcze raz albo dwa, zanim dotrze zamówiony przeze mnie cud lakier THE ONE Long Wear z mojej własnej firmowej letniej kolekcji.
WIWAT, NIECH ŻYJE WIOSNA!

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Długo takiego szukałam! Rzadko maluję paznokcie, ale taki kolorek musiałam mieć! I cieszę się nim jak dziecko! :-)

      Usuń
  2. Niech żyje wiosna tego lata. Mnie też się podoba Pani Małgosiu

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Staram się być odważna, podkreślam nastrój również lakierem!

      Usuń
  4. Co wy baby widzicie w tej politurze! Faceci wolą naturę! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie ogólnie rozróżniają więcej kolorów niż mężczyźni, więc z tego robią użytek!,

      Usuń
  5. Ja lubię brązy i beże, ten za jaskrawy.

    OdpowiedzUsuń