wtorek, 16 czerwca 2015

Hurra, mżymżawka! (czyli kapuśniaczek!)

Poniedziałkowe impresje
Uff! Nareszcie trochę ulgi! Nie to, żebym nie lubiła ciepełka, ale duchota dzień po dniu i zanik powietrza w powietrzu! Wczorajszy dzień w większości spędziliśmy na dworze, szukając jakiegokolwiek przeciągu! Trochę grillowali-m, coby nie nagrzewać dodatkowo mieszkania grzaniem wody itp.czynnościami. Okazało się jednak, że coś miało plany odwrotne do naszych, Czyli my na dwór, a cały latający zwierzyniec fru! do mieszkania. No, komary pozostały jako atrakcja grilla.Więc teraz siedzę w domu sama a  nie samotna. Może i lepiej, klepka w garści to też zajęcie a jak zajęcia brak to się głupie myśli po głowie szwendają...




5 komentarzy:

  1. Gosia to bransoletki w rękę: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł! Chyba warto popracować nad nowym wzorem! :)

      Usuń
  2. Dzisiaj u nas może padać. Na dworze jakoś 'ciapato'. Dobry film by się przydał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, aby nie Ferdek Kiepski! Bo można wpaść w depresję!

      Usuń
    2. Masz coś do Ferdka?!!!.... no, też za nim nie przepadam. :-)

      Usuń