niedziela, 12 kwietnia 2015

Mam co na siebie włożyć?

Zasada ,,,jak się nie ma o czym pisać , pisze się ,, o pogodzie" ma dziś rację bytu w sensie, ze stanowi dobry początek tekstu. Podobno od wczoraj ma być coraz piękniej i wiosennie. Jak na razie się sprawdza. Nawet wiatr nie popsuł mi humorku. Solidnie obiecałam sobie zmiany wszystkiego, poczynając od stylu po nastrój. (Na razie nie wliczając męża)
 Wygrzebałam parę cieńszych ciuszków , zmieniłam makijaż i ruszyłam na podbój miasta. Tylko dylemat, co się teraz nosi?  No, do pewnego wieku można założyć wszystko. Za każdym razem efekt jest WOW! Ale w co się odziać mając 40+++?  I parę :-)  kilo więcej?
Mam swoje żelazne zestawy, ale też i nadzieję, że ktoś z Was podpowie mi coś nowego. Co jest tej wiosny hitem sezonu dla tak seksownych pań jak ja?

























                                                                                  Takie sukieneczki podobają mi się od  zawsze!

Trochę się dowiedziałam,Na pewno pastele. Wdzianka i żakiety, jak to się teraz mówi, taliowane. Spodnie proste do połowy łyd
ki lub trochę nad kostkę. Do tego najlepiej bluzka wpuszczona w spodnie, żeby nie skracać optycznie sylwetki.Sukienki czasem długaśne, jak na zdjęciu. Nadal modna asymetria. Wciąż na topie akcenty marynarskie i etno. Dla pań odważnych również mocne, zdecydowane kolory. nawet duże wzory! Wszak nie wszystkie lubimy rozbielone barwy...Czy o czymś zapomniałam?
        Jedno jest pewne! Nastrój skutecznie poprawia nowa para kolczyków, wygrzebana z dna szkatułki. W końcu po coś je produkuję?
       
                         

3 komentarze:

  1. A ja właśnie nie za bardzo z pastelami :) Jestem w nich jakaś taka blada i bez wyrazu. Chyba nie pasuję do mojej urody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie ubiorę się w te modne pastele. Wybiorę to, co lubię, wiec wzory, kolory i marynarskie paseczki wszak moda to tylko podpowiedź a nie rozkaz! :-)

      Usuń
  2. Mnie się najlepiej nosi to, co wygodne. ;-)

    OdpowiedzUsuń