sobota, 14 marca 2015

Bo to marzec przecież!

Ujjjj!!! Nareszcie dorwałam się do kompa! Tyle rzeczy miałam napisać, takie złote myśli mi latały po głowie, a teraz... No nie, nie powiem, że twórcza pustka ale gdzie te piękne zwroty, śliczne porównania i romantyzm? No, gdzieś. Żeby nie zmarnować do końca okazji napiszę Wam, co miłego... Zaczyna się mój dawno wyczekiwany kurs komputerowy. Namawiałam na niego wielu znajomych, kilkoro z nich się zdecydowało. Mam nadzieję, że się nie zawiodą! Instruktorka jest super, ta sama, co rok temu. Program jest idealny jakby specjalnie dla mnie. Jeśli mój blog się poprawi,to będzie znak, ze jestem pilną uczennicą. Z dawnej grupy jest tylko parę osób, reszta w następnej turze. Widzę jednak, ze duch, który w nas wstąpił udziela się i naszym nowym koleżankom. Mojej mamie też!

Sprawa następna. Nie zamierzam po raz kolejny szukać zwiastunów wiosny! O nie! Ja się ołaziłam jak głupia, tu kwiatuszek, tam trawka, ówdzie zaś zakochane kaczuszki a tymczasem dziś na zewnątrz nieco nad zero a w domu zimniej niż ze trzy dni temu - na dworze. Ja protestuję!
Zadowolona z siebie jednak jestem, że oparłam się pokusie schowania zimówek na dno szafy. Dzisiaj było jak znalazł, choć i tak chłód ostatecznie mnie zwyciężył...
Wspominałam niedawno o Pozytywnych Przemianach Polek i obiecałam fotki. Za bardzo nie ma się czym chwalić. Trzy zdjęcia, w tym jedno ,,przed" a dwa ,,po".Biorąc pod uwagę rozmach całej imprezy spodziewałam się od razu całego portfolio. Wyglądam rzeczywiście inaczej. Szkoda tylko, ze nie ma dostępu do reszty zdjęć, zrobiono ich mnóstwo! :-(
Fotka nr.1 to zdjęcie z imprezy. Myślę, że moja Nokia lepiej pokazała pracę pani wizażystki! Fryzura z tyłu - niby dobierany, przód zdążył klapnąć. Fotkę robiłam po 6 godzinach łażenia w strugach deszczu. Jak na takie warunki- trzymało sie nieźle!

6 komentarzy:

  1. Hej Siostra. Całkiem ładnie wyszło... szkoda tylko, że fotek tak mało. Udana metamorfoza i do powtórzenia w domu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, hej! Dzięki za uznanie! W trakcie o wszystko pytałam, zapamiętałam dużo i próbowałam . Chyba się udało! Tyle, że pełny makijaż zajmuje około pół godziny a mnie się zawsze spieszy!
    Na fejsie pokazałam się też w całej okazałości ale nie podoba mi się moja facjata, nie będę szpecić bloga!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzialem też na fejsie, niezła dama! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna przemiana! Jest Pani odważną kobietą! Ja bym się wstydziła pójść!

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem, całkiem ta marcowa kobietka!

    OdpowiedzUsuń