niedziela, 15 lutego 2015

Wiosna przeminęła?

 Wczoraj miałam nadzieję na koniec byle jakiej zimy. Ogród pachniał wiosną, pąki drzewek nabrzmiałe i słońce od rana. To chyba tylko prezent na walentynki, dziś po słońcu ani śladu. Dorze,że Pan Mąż ogolił drzewka z zimowych zaszłości. Dziś znowu wiało chłodem, jutro ma być gorzej. To nie ja, to synoptycy tak nas straszą!
Jednak i dobra wiadomość na koniec tygodnia! KONIEC FERII! Ufff! Nie wiem, dla kogo był to wypoczynek. Chyba dla nauczycieli?  Odetchnęli nieco od harmidru i wrzasku rozbieganych uczniaków. Natomiast ten rwetes przeniósł się do rodzinnych domów. Szczególnie dał się słyszeć tam, gdzie mieszka kilkoro dzieci. Moje pociechy skorzystały ze świeżego powietrza dopiero w ostatnie dni laby. Dobre i to!
Od jutra to ja mam ferie! Hurra! A poza tym kroi mi się fajne wydarzenie, o którym nic poza tym nie napiszę, żeby nie zapeszyć! Cóż, przesądy na wszelki wypadek. Bo zasadniczo to nie jestem przesądna!

2 komentarze: