poniedziałek, 23 lutego 2015

Wiosna, czy nie?

Ostatnio czas ucieka mi  w zastraszającym  tempie. Wszystko przez to słoneczko! Łażę po dworze ile wlezie, Wdrażam powoli (ale w przyspieszonym tempie) program pod roboczą nazwą My na ścieżce rowerowej.   Robimy rundkę prawie codziennie, Otoczenie zmienia się momentalnie.  Niektóre drzewa i krzaczki otulają się zieloną mgiełka, trawa wygląda ciekawie spod zeszłorocznych badyli a na klombie przed blokiem mamy coś urosło i zastanawia się, czy to już pora na pączki kwiatowe...



Znalezione obrazy dla zapytania kaczki


 Stada dzikich kaczek nie stanowią już zwartej grupy. Chodząc tak zauważyłam dziś fajną sytuację. Kaczuszki grzecznie tuptają za swoimi kaczorkami a każdy intruz przeganiany jest gdzie pieprz rośnie, czyli jak najdalej od haremu. Przyroda szykuje się do wiosny! Pora zakładania rodzin!
Ciekawa jestem, jak na sprawę wiosny zapatrywują się bobry! Brzeg rzeczki mieści wiele bobrzych nor, widać je dokładnie. A i świeże żerowiska tam, gdzie zapomniano zabezpieczyć przybrzeżne pnie drzew. Wydaje mi się, ze te zwierzaki ulubiły sobie nasze miasteczko i żyje tu więcej niż jedna rodzina. Tylko skąd toto przylazło? Kiedyś zwierzęta te uważano za bardzo płochliwe i nie było mowy, żeby zobaczyć je w pobliżu ludzi, co dopiero w mieście!
Zastanawia mnie też skąd przyroda wie, ze to już koniec zimy? Kilkakrotnie w poprzednich latach wiosna robiła falstart a zwierzyniec nic sobie z tego nie robił. Czyżby tym razem naprawdę wiosna?
       Wybuch wiosny nastraja mnie nieco refleksyjnie. Doszłam do wniosku, ze jednak jestem szczęściarą!Nie dość, ze spędzam dużo czasu wśród ludzi których lubię to mam również chwilę zresetować się na łonie natury. Ba, zajmuję się głównie tym, co lubię! Swoimi dzieciakami (młodzieżą raczej) które uwielbiam, kosmetykami, robótkami ręcznymi na które nigdy nie miałam czasu. Staram się rozwijać. Są rzeczy, które mnie martwią lub niepokoją,ale póki co nie mam na nie wpływu. Pomyślę o tym jutro! jak mówiła filmowa Scarlett. A nazajutrz okazuje się często, że nie taki diabeł straszny!
Czego sobie i Wam życzę.

2 komentarze: