piątek, 13 lutego 2015

Feralna data


Piątek, trzynastego. Nieczęsto zdarza się taka kombinacja. Większość kojarzy go z pechem. Całe szczęście, że jestem przesądna, a moje przesądy mieszczą się w granicach żartu. Wobec tego żadna poważna klątw mi nie grozi! Wręcz miałam od rana powody do zadowolenia. Kilka spraw załatwiłam ot tak, bez najmniejszego kłopotu. Natomiast ofiarą przesądów stał się - nie uwierzycie - mój rower! Zawsze taki zrównoważony i stabilny, dziś wyczyniał niestworzone łamańce! Aż dziw, ze wyszedł cało z tych opresji.
To chyba znak czasów! Teraz gdy jesteśmy odporni na czarną magię ciemne moce szukają ofiar wśród przedmiotów, które nie myślą, wiec nie mogą głośno powiedzieć NIE WIERZĘ W TRZYNASTEGO!

6 komentarzy:

  1. A dla mnie szczęśliwy wygralam nagrodę ,:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Cieszę się razem z Tobą!
      Wszystkim powtarzam, że nie wygrywa ten,kto nie gra! :-))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Łatwiej zrzucić winę na feralną datę niż na własne niedociągnięcia! ;-)

      Usuń
  3. Dla większości osób, które znam jest to bardzo szczęśliwy dzień. Chyba na przekór ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to szczęście nie ma wiele wspólnego z datą, ale w TE dni bardziej obserwujemy to, co się wokół nas dzieje!

      Usuń