niedziela, 11 stycznia 2015

RETROSPEKCJA (czy jakoś tak!)

Dopadł mnie dziś anty nastrój. Nic mi się nie chce, tzn. chce mi się ale nie to i właściwie nie wiem, co.Zrobiłam parę bransoletek. rozpracowałam super wzór, który gdzieś mi zginął w internecie i nic. Więcej nie da rady! Z powodu anty i przez inwentaryzacje. Ja rozumiem, to konieczność. Trzeba podliczyć daninę dla fiskusa,  ale czemu akurat wtedy, kiedy mnie trzeba coś na- ten-tychmiast coś dokupić?
W międzyczasie przypomniało mi się coś sprzed roku. Szukałam w albumach komputerowych i w telefonie i nie ma! Chciałam pokazać Wam, jakie śliczne kwiatki miałam na klombie równo rok temu! A teraz? Śniegi na przemian z błotną paćką! Też jej nie pokażę z racji awarii telefonu...
Jest jednak cos, co mogę Wam pokazać, by przekazać dla potomności!

1 komentarz: