środa, 7 stycznia 2015

Apel do wszystkich Szuwarków!

Reklamowe-24 stroje reklamowe WodnikA to wszystko przez moją Mamę! Połamało mnie konkretnie! Jak bym się nie ruszyła, tak boli! Ojojoj! Zachciało sie Mamie czytania książek a nordic walking poszedł w kąt! Przysłowiowy i dosłowny! Organizm mój przyzwyczaił się do swojej porcji łażenia i teraz się dopomina!
A może ktoś z Was chce podreptać  godzinkę dziennie o dowolnej porze? Ze mną oczywiście! Kiedyś nawet moja kumpela się też wybrała, szła na obcasach i bez kijków, dała radę! Czyli że brak sprzętu nie jest zbytnią przeszkodą!
Andzia teraz ze mną nie pochodzi, los ja rzucił w inne rejony kraju. Co , mam chodzić sama? Zimno jak diabli, nie ma do kogo gęby otworzyć, wrażeniami się podzielić...
Nie przeczę, chodziłam samopas  gdy cieplej bywało. Ptaszki ćwierkały, wyłaziły żaby, było jakieś towarzystwo. A to i nadzieja, że z bagienka jakiś Wodnik Szuwarek się wyłoni... Teraz i bagienko pewnie zamarzło, co znacznie utrudnia Szuwarkom Wodnikom wylezienie na ścieżkę rowerową. Sowy też siedzą skulone na gałęzi i ani myślą o straszeniu. Więc jak będzie? Znajdzie się jakiś chętny towarzysz płci dowolnej, czy tylko mój cień będzie się snuł po bezdrożach, póki Mamuśka nie wyczyta ostatniego romansu w bibliotece?

4 komentarze:

  1. a ja chętnie zostanę Pani Szuwarkiem

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką ochotą skorzystam z miłego towarzystwa!

    OdpowiedzUsuń
  3. A Pan Mąż o tym wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety,tak! W myśl zasady żony nie ma, chata wolna! ;-)

      Usuń