piątek, 21 listopada 2014

Śniegu biel

 Przedwczoraj niebo przypomniało sobie, ze pogodynka śnieg  zamawiała i spadło tyyyyle białego puchu! Znikły pod nim smętne resztki wygrabionej trawy i tu i ówdzie porzucone śmieci. Wielkie płaty sypały się z nieba jak piórka z rozprutej pierzyny.
 Kilka osób miało nadzieję, że zrobi się biało i czysto, bo kto powiedział, że prognozy musza się spełniać do końca? Niektórzy złościli się , ze jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie tańczyć z łopatą przy odśnieżaniu. Co niektóre zmarźluchy kuliły się na myśl , ze śnieg jest zimny i mokry, szczególnie, jak wpadnie za kołnierz.
 A śnieg sobie padał, padał, i... znikał.


Zostały rozrzucone gdzieniegdzie śmieci i niedokładnie wygrabione liście!

4 komentarze:

  1. Nie ma co za bardzo tęsknić za tym śniegiem. Zwłaszcza jak ma się auto nie w garażu ;-)) Nie tęsknię za skrobaniem szyb i odśnieżaniem.
    Za to za Wami bardzo ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli plan był dobry mój Ty "słupie soli" ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śnieg niech sobie będzie, aby tak nie wiało! Chyba wyciągnę "babcine" galoty! :-(

    OdpowiedzUsuń