czwartek, 25 września 2014

Ostatnio na czasie!



  • Prezentowane na zdjęciu kosmetyki:
  • nawilżający krem brązujący Giordani Gold  nr.23667
  • mleczko Essentials 3 w 1 nr.23753
  • serum do rzęs Hyper Stretch nr.20532
  • olejek na gorąco Nature Secret nr.22698



   Niedawno dowiedziałam się, dlaczego niektóre specjalistyczne kremy nie działają tak, jak się spodziewamy! Otóż przed aplikacją kremu skóra powinna być porządnie oczyszczona, i nie mówię o użyciu mydła. Mydełka zostawiają na powierzchni skóry warstewkę ochronną, która  przeszkadza wnikaniu kremów. Twarz powinnyśmy myć specjalnie przeznaczonym do tego celu preparatem, np. mleczkiem. I to również rano! Mam więc dziś pewien problem! Kończy mi się mleczko, a w katalogu w tej chwili nie znalazłam! Co to za zmartwienie? No właśnie kłopot jest! Mleczko Essentials  3w1 kupiłam kiedyś w promocji, za jakieś  9,90 zł i sobie leżało. Chciałam odsprzedać, ale póki co skończył się płyn do demakijażu. Okazało się, że bardzo dobrze zmywa  tusz z powiek. Potem przekonałam się, że moja twarz polubiła to mleczko. Skóra jest gładka, dobrze nawilżona, sprężysta.
Mogę powiedzieć, że znalazłam duet idealny, bo zaczęłam w końcu nawilżający krem koloryzujący Giordani. Jak zwykle odleżał swoje, zanim go spróbowałam. Do tej pory w chwilach natchnienia kładłam na twarz bezbarwną bazę pod makijaż, też Giordani.  Jest super na lato, bo nie obciąża skóry i leciutko wyrównuje koloryt. Jednak o tej porze roku słońce słabiej grzeje i trzeba zadbać o podtrzymanie  opalenizny! Kremik maskuje też trochę cienie pod oczami. Jedyną wadą jest połysk  pozostający przez pewien czas na skórze. Wobec tego wygrzebałam stary puder i lekko omiatam nim twarz.
Następny produkt o którym chcę dziś napisać jest olejek do włosów na gorąco. Też sobie leży i czeka, aż skończę aktualnie używaną odżywkę. W międzyczasie usłyszałam na jego temat wiele pozytywnych opinii. Używa go wiele moich klientek, a dłuższą rozmowę na ten temat przeprowadziłam z panią Sylwią. Dziewczyna zmieniła kolor włosów z czarnych na jasny bląd. Włosy ma mięciutkie, odżywione i nie widać śladów osłabienia, chociaż farbuje je od dłuższego czasu.
Jej recepta na piękne włosy? Po każdym myciu  wciera w ich końcówki ogrzany olejek . Później zmywa normalnym szamponem. W trakcie mycia jest wrażenie, jakby  te końcówki wciąż były niedomyte, ale to tylko złudzenie. Po wysuszeniu fryzurka jest puszysta i mięciutka jak prosto od fryzjera. Dodam, że włosy przed zmyciem olejku warto zawinąć w ręcznik i chwilę potrzymać w cieple, żeby składniki lepiej wniknęły w głąb włosa. Pani Sylwia zaręcza, że kosmetyk ten nie zostawia żółtych śladów na włosach, wiec nadaje się dobrze do pielęgnacji bardzo jasnych włosów.Jedno opakowanie wystarcza na 5 aplikacji.
Chcę dziś zarekomendować jeszcze jeden kosmetyk.Jest to serum do rzęs. Właśnie kończy mi się opakowanie, więc opiszę działanie na moim przykładzie.. Nakłada sę pędzelkiem na powieki tuż nad rzęsami.Ja robiłam to dwa razy dziennie.Wystarczy poczekać na wchłonięcie się serum i można kontynuować codzienne zabiegi. Jakie efekty działania?  W fazie początkowej nic nie zauważyłam, jednak po jakimś tygodniu włoski zaczęły się wydłużać.W tej chwili są dłuższe o 2:3 mm. Nie widać tego zbyt wyraźnie na czystych włoskach, trzeba się przypatrzeć, gdyż końcówki moich rzęs od dawna są jasne, jakby spłowiałe. Efekt jest dobrze widoczny po nałożeniu tuszu. Serum ma też wadę, uczulił jedną z klientek, ale zaznaczam- tylko jedną. Zresztą przy niskiej cenie tego kosmetyku warto spróbowa!


11 komentarzy:

  1. Małgosia, moim faworytem jest seria Gordani, kolorówka jest na dobrym poziomie. Wiem bo przetestowałam. Świetny jest ten podkład kryjąco liftingujący(taka klasyka w Oriflame). Ubolewam,że nie mogę go używać. Wygładzał buzię i efekt był bardzo naturalny. Niestety jest dla cery suchej...ach jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci coś znajdę! Giordani ma bardzo bogatą ofertę! Myślę o jednym z kosmetyków, sprawdzę i się odezwę! :-
      )

      Usuń
    2. Mała podpowiedź w następnym poście! Mam nadzieję, że sie przyda! :-)

      Usuń
  2. Teraz macie sporo przecen na serię Giordani, chyba się skuszę na podkład mineralny, jak tam Gosia polecasz go..ma jakieś krycie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Kasandro!
      Przyznam, że nie testowałam na sobie tego podkładu, ale podpytuję regularnie klientki. Do tej pory żadna nie skarżyła się na nic, kosmetyk zbiera pochwały.
      Najsłabiej kryje baza, którą używałam zamiast podkładu , również nawilżający krem brązujący nie maskuje wszystkich problemów. Podkłady kryją dobrze,

      Usuń
    2. Małą podpowiedź na ten temat znajdziesz w następnym poście! :-)

      Usuń
  3. Ze starych serii do dzisiaj korzystam. Myślę tu o Glacier, czy Eclat. Przyznam się że sporo ludzi pyta mi się co to jest. Może jestem staroświecki, ale u mnie jak się coś sprawdzi to nie szukam dalej, tyle tego badziewia na rynku, zapach na początku jest a zmienia się to w zwykły psikacz. Śmieję się z kumpli, firma jest znana, dziwią się że to Oriflame i taki dobry produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Carts! Dzięki, że opowiadasz o tym, co lubisz! I że lubisz właśnie Oriflame! Panowie często testują to, co zobaczą w reklamie albo u kolegi. Oriflame na reklamy mało wydaje, aby nie podnosić zbytnio cen. Myślę, że zachęcisz ich skuteczniej niż Ania Mucha!

      Usuń
  4. Wiesz Małgosiu, taki ładny jak Ania, to ja nie jestem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyślij foto, to ocenię! Na pewno masz szersze grono odbiorców ! Szczególnie, jak czytam, płci męskiej! :-))

      Usuń