wtorek, 16 września 2014

Coś się kończy, coś zaczyna, coś trwa...

Nowoczesna technika płata nam figle! Gdzie czasy zwykłych, niezawodnych maszyn do pisania,ew.długopisów? Mój lapciak (czyt,laptop) odmawia posłuszeństwa  a ja biedna muszę się tułać po obcych sprzętach! Ale parę słów muszę napisać!
Spotkałam niedawno moją daaawną przyjaciółkę,dziwne,  w ogóle się przez lata nie zmieniła! Z jednym małym wyjątkiem! Z jasnej blondynki zrobiła się szatynką. Samoistnie, bez chemii! Miała zajrzeć na mojego bloga , więc EWA POZDRAWIAM CIĘ! Wydaje się, że przyjaciół znajduje się jak w korcu maku , w moim przypadku się to sprawdza! Po kilku latach niewidzenia taka sama Ewa, ta sama Czarna  a z Asią to ciągle na bieżąco! Mam nadzieję, że za kolejne 10 lat to samo powiem o Andzi i Wiesi!
Jednak przeszłość to nie tylko miłe wspomnienia,
Ostatnio spotykam też ludzi,którzy nic mi nie winni ale  budzą moc wspomnień, niekoniecznie pozytywnych..Jak oddzielić i wykasować to,co mogło być a nie było?  Mam swoją strategię, teraz jestem silna, zdecydowana i o wiele bardziej atrakcyjna niż lata temu! Zapytajcie mojego męża! CHI, CHI, CHI! Na pewno potwierdzi, choć mu to nieco utrudnia życie! Bo jak z czystym sumieniem kłócić się z takim ideałem?
No, choć ma mnie często dość ale takiego skarbu nie wypuści z rąk!Więc jestem idealna i niedostępna! Można sobie pomarzyć
Dobra, dość tego samouwielbienia! To dobry lek na chandrę, bo raptem za oknem jesień
Napiszcie jakieś sposoby na smuteczki! Zbliża się prawdziwa jesień, wiele z nas potrzebuje wsparcia!
Teraz kończę, właściciel czeka na swego kompa!

14 komentarzy:

  1. ...mnie poprawia nastrój tworzenie biżuterii...ostatnio wzięłam się za sutasz...idzie powoli, ale efekty będzie można zobaczyć wkrótce na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No toś mnie ubiegła! Ja robótki zostawiam na zimę, też się pochwalę! :-)

      Usuń
  2. Ja natomiast uwielbiam szydełko, jak zaczynam robótki zapominam o Bożym świecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także uwielbiam szydełkować, Ostatnio jednak raczej tego nie robię, Mamę mam pasjonatkę szydełka, Wydziergała już wszystkie nasze marzenia! Szukam więc alternatywnej pasji, Może właśnie sutasz, o którym wspomniała Aszy?

      Usuń
  3. spotkania z kumplami dobrze robią. No i spotkania z dziewczynami też

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, spotkania z kumplami! (To były czasy...)

      Usuń
    2. Teraz mąż nie pozwala?
      Maczo

      Usuń
    3. Nie ma nic przeciwko kumplom, pod warunkiem, że to są jego kumple! Moi koledzy są dość szczegółowo inwigilowani, koleżanki zresztą też.

      Usuń
  4. Kto by tam mężów słuchał... ;-)) - nieprawdaż siostrzyczko?
    Na jesienną szarugę głośna, energetyczna muzyczka i szczypta szaleństwa w jej rytm!

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  5. Święta racja! Wieczory coraz dłuższe, chłodne więc piwko, fajni ludzie i pogaduchy długo w noc! Lampka wina też może być! Jakoś trzeba przetrwać, z mężem lub bez! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oszalałaś... piwko?
    Ja jestem zmarzluch, więc już wyciągam swoje naleweczki. Nic tak dobrze nie rozgrzewa - oprócz męża oczywiście ;-))

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za wierność,dla męża i dla mnie! Ja od lat kilku zostawiam męża dla óriflame. Już się z tym pogodził. A wczoraj krzyku narobił CO TU ROBI AVON? Zobaczył w kuchni kosmetyk od konkurencji...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawiązując do posta kobieta jest zawsze atrakcyjna, pod warunkiem, ze jest ktoś, kto ją doceni. I to jest moje męskie zdanie.
    A na jesień koniaczek czy ruska wódka, byle w dobrym towarzystwie!

    OdpowiedzUsuń