sobota, 9 sierpnia 2014

Kurkowa

Zupę ugotowałam. Nic specjalnego, kurkową. Lasem pachniała, latem i wspomnieniami. Pyszna! Znalazłam w nowej książce kucharskiej z tradycyjnymi daniami. Jeden syn z góry uprzedził mnie, że nie-be-dzie jadl,bo kurki to grzyby a on grzybów nie lubi. Zjadł pól talerza. Drugi syn zjadł ze smakiem.Trzeci z grzeczności wmusił w siebie porcję,bez dokładki i komentarza. Małżonek zanurzył łyżkę,spróbował, łyżkę umyl a talerz z zupą odstawił. obyło się bez epitetów, bo akurat się nie odzywamy. No i co tu jest nie tak? Czy mój smak jest do kitu, czy z rodziną coś nie teges?
 Ktoś z Was lubi zupę kurkową?

6 komentarzy:

  1. Zupy akurat nie lubię, ale jajeczniczka- pychota
    1

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście pomyliłam posty! Lubię sos z kurek, zupę mniej, no, zjem jak nie ma co.
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka zupa to rarytas. Nie mogę pojąć, jak można od niej uciekać?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupa oki Ale jajecznica życie bym odała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli kurki górą! Moja rodzinka się nie zna co dobre !

      Usuń