czwartek, 12 czerwca 2014

Pechowy


I kto powiedział, ze piątek i trzynasty jakoś nie gra? Mąż

pokłócił się z kontrahentem, mnie obsunęła

 klientka, jak ją już w końcu odnalazłam
 - zresztą miała rację! Na dodatek spaliłam szybkę w prodiżu! Ostatnim dobrym! A to czwartek, i to dopiero 12-ty! Jakoś to zniosę! No bo co, bok se wyrwę? Boku se nie wyrwę! jak mówił dawno temu mój przyjaciel.I też miał
 rację!

4 komentarze:

  1. Nie ma co kwękać, jutro będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...pewnie, nie ma tego złego, co by na dobre...itd

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani kasandro, Aszy!
    Macie obie rację! Nazajutrz 0 pecha,jakby w przeddzień zużyl caly zapal do psot!

    OdpowiedzUsuń