czwartek, 27 lutego 2014

Tlusty czwartek!

Dziś mamy Tłusty  Czwartek,więc z tej okazji życzę Wam, moi mili,
wiele słodkości
 i żeby Wam pączki nie poszły w boczki!  :*



 


środa, 26 lutego 2014

DZISIAJ

Od rana pogoda. Jasne, ze jasno! Słoneczko rozświetliło niebo,to i w duszy jakoś promienniej! Zabrałam się z zapałem do pracy,do klientek moich też dotarłam.nawet do tych,które rzadko odwiedzam, jakoś nie po drodze. Okazało się,że nie tylko na mnie działa taka pogoda. Dziewczyny były uśmiechnięte i rozgadane. Znowu dochodzę do wniosku- LUBIĘ MOJE KLIENTKI! 
Katalog oczywiście noszę ze sobą ,i co Wam powiem? Dobry jest! Panie, i nie tylko, wybierają na potęgę! A ja lubię ,kiedy mogę spełnić ich oczekiwania. Jak na razie nie ma braków,ale radzę się pospieszyć! Przecież lada dzień Dzień Kobiet!
Mąż mój również poczuł wenę twórczą. Ma kilka radyjek,rozkłada na części,składa,pasuje. I - co dziwne -te złomy nabierają kształtów,ba! nawet niektóre grać zaczęły! Tylko jeden minus zaistniałej sytuacji. Otóż stół kuchenny mam duży aczkolwiek niepodzielny. A gdzie się lepiej szyje i majsterkuje? Zwycięża silniejszy,albo chociaż pierwszy. Niestety,dziś te oba przymioty określiły Marka, więc moje zasłonki muszą poczekać!
Chwile dla siebie? Są,pod warunkiem,że małżonka złapie natchnienie - na pielęgnację sadu.Niestety drzewek ci u nas jak na lekarstwo...

Naturalny sposób na piękne piersi!

kosmetykaSok z 1/2 cytryny, 35 ml oliwy z oliwek extra virgin, ok. 10 ml żelu z aloesu (do kupienia w aptekach lub sklepach zielarskich)
W szklanym naczyniu mieszamy wszystkie składniki. Powstałą miksturę delikatnie wmasowujemy w piersi ruchem kolistym zgodnym ze wskazówkami zegara. Jest to niezawodny sposób na pielęgnację i ujędrnianie biustu.

poniedziałek, 24 lutego 2014

To już trzeci tydzień!


No właśnie! Czy prezenty na 8 III już zrobione? Polecam zapachy! Dla pani z bazaru mam Enigmę! Pani z zieleniaka lubi More by Demi, a koleżanka cieszy się, bo wreszcie wróciły perfumy Mirage. Więc panowie, na zakupy! Oczywiście w katalogu jest dużo więcej skarbów, np. krem liftingujący Bioclinic oraz kremy Ecollagen, które wypełniają zmarszczki i dziś są w niezłej cenie. Ale raczej odradzam taki prezent dla ukochanej, może się obrazić na amen! :P

piątek, 21 lutego 2014

Wiosenna odnowa


Słoneczko nie grzeje jeszcze zbyt mocno, więc możemy pozbyć się szarego, pozimowego naskórka bez zbędnego szoku dla skóry. Idealnie nadaje się do tego mikrodembrazja, którą wykonujemy zazwyczaj w gabinecie kosmetycznym. Niektóre firmy oferują też kosmetyki odpowiednie do użytku domowego. Ja używałam naszego zestawu z Oriflame. Niestety ostatnio trudno go dostać, jednak kto szuka, gdzieś znajdzie. W skład kosmetyku wchodzi specjalny preparat z mikrocząsteczkami ścierającymi i serum, które łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę. Zabiegi powtarza się codziennie lub w pewnych odstępach czasu, zależnie od zaleceń producenta. Ja, z racji na pękające naczynka , robię zabieg co kilka dni i też widzę dużą poprawę. Skóra staje się gładka, elastyczna, znikają drobne plamki i blizny. Spieszcie się, póki jeszcze słoneczko nie grzeje zbyt mocno. Skóra się pięknie odwdzięczy!

DermoProfessional, Micro-Dermabrasion Kit (Zestaw do mikrodermabrazji)

wtorek, 18 lutego 2014

MAKIJAŻ NA CO DZIEŃ

Aszy pokazała swój makijaż. Nigdy nie byłam dobra w upiększaniu się, a aparat pozostawia również wiele do życzenia. Postanowiłam jednak spróbować swoich sił przy wykorzystaniu kosmetyków mojej firmy. Oto makijaż codzienny w wersji minimalistycznej:

Podkład: Giordani Gold, Make-up Base (13878)
Korektor: Pure Nature Organic Tea Tree & Rosemary Purifying Corrective Stick (21351)
Kredka do oczu: Kohl Pencil Black (23858)
Cień do powiek: Eye Shadow Duo Brown/Beige (26669)
Tusz do rzęs: Giordani Gold Delight (22743)
Pomadka: Oriflame Beauty Power Shine (20269)


Mam nadzieję, że się udało! :-)

sobota, 15 lutego 2014

NA ZAWSZE


Dziękuję za żywy róż bukiet
zroszony czystymi łzami.
Dzięki za życzenia prosto w serce
jak salwa karabinu.
Za czułość która zwala z nóg.
Cóż,to Walentynki. Nareszcie pamiętałeś
żeby zapaść w pamięć.
Nie zapomnę!

piątek, 14 lutego 2014

Dużo miłości!


Dziś świętuje Walenty, więc wszystkim zakochanym i czekającym na miłość życzę dziś wielkich miłosnych uniesień, szczęścia u boku kochanej osoby i żeby każdy miał tę swoją ukochaną połówkę!

piątek, 7 lutego 2014

DYGRESJA

Pytało mnie dziecięcie me,dlaczego zamiast bloga nie piszę np.pamiętnika? Takiego w kajecie, tradycyjnego. Odpowiedź jest prosta- bo nie! Jedna przyczyna jest taka, że jak się czegoś uczę,to powinnam powtarzać. Tak się właśnie zdarzyło,że próbuję nauczyć się obsługi komputera - praktyka czyni mistrza! No,do mistrzostwa mi daleko.
Inną sprawą jest tajemnica ,,państwowa" . Obawiam się,ze w pamiętniku pisałabym ciurkiem,jak leci , o wszystkich wydarzeniach i przemyśleniach - a moje małolaty miały by niezłą uciechę przy lekturze. Wolę mój bloguś, taka forma hamuje nieco moje słowotwórcze zapędy a i tak piszę co mnie cieszy i boli, niezależnie,czy ktoś przeczyta, czy też nie!
Blogi są podobno jeszcze trendy! Widziałam wiele fajnych, wręcz profesjonalnych.
A Wy co sądzicie na ten temat, jaka forma zapisania  rzeczywistości jest bardziej przydatna?

czwartek, 6 lutego 2014

Najmłodsza pociecha

No,drogi Blogu! Rzeczy już różne widziałam,ale mój Maciej mnie zaskoczył! Sam poszedł do kolegi, znalazł dom, NIE WSTYDZIŁ SIĘ TAM WEJŚĆ i sam wrócił  po nocy. A ja myślałam, że z niego taki Bojący Duduś!
Wczoraj natomiast po lekcji na basenie opowiadał, jak uczy się pływać żabką. Okazuje się, że na większości zajęć napił się wody! Zrobiło się żal dzieciaka, a on mówi, że lubi basen...
Natura ludzka jest nieodgadniona!

sobota, 1 lutego 2014

Jeden krok naprzód!

Jakoś dziwnie się dzieje, że moje plany przestają być planami,obracają się w rzeczywistość! Na kurs pilnie chodzę, fryzjera odwiedziłam , nawet maszynę do szycia przeprosiłam. Ogólnie się dowartościowałam. Mam tylko jeden dylemat. Otóż tydzień zrobił się za krótki i warsztaty odsuwam na dalszy plan. Ale bacznie się przyglądam i nauczę się malowania ikon,choćby nie wiem co!
W tej chwili pilnie trenuję obsługę komputera. Ostro ćwiczę na moim lapciaku. Świetna zabawa! Tzn. głównie ubaw mają moje dzieci,gdy bezskutecznie próbuję przesunąć linijkę tekstu z miejsca na miejsce. Jakoś na zajęciach wszystko jest prostsze , tym niemniej sama siebie zaskakuję,ile umiejętności już nabyłam! Sądzę, że wklejenie L z kreseczką w miejsce samego L przestanie mnie męczyć.A taki właśnie feler ma moja klawiatura,że tej litery nie uznaje. Złośliwość rzeczy martwych! Skutkiem tego nawet jak siadam przy dobrym sprzęcie robię sobie byka! 
No właśnie daje próbkę moich nw. umiejętności.
Że dziś nie piszę nic o Oriflame? A niechże się nacieszę nową sytuacją ! Katalog już Wam przedstawiłam. Jak zawsze- świetny! Obejrzałyście? To super! Na pewno  was również zainteresował.W jednym z następnych wpisow wspomnę o KATALOGU NR.3! Ja już go widziałam! Pa!
A gdyby zainteresował kogos kurs komputerowy to jest znowu nabór. A nauka za darmochę!