wtorek, 5 listopada 2013

impresje na Święto Zmarłych

Co by nie powiedzieć,pogoda nas zaskoczyła. Cały cmentarz w kwiatach i zniczach,zalany słońcem -takiego widoku się nie zapomina. Zwłaszcza,że prognozy były takie sobie. Moja rodzinka choć raz w całości,razem na cmentarzu,wspólnie w modlitwie. Nawet teściowa do nas dołączyła. I tak trwaliśmy w zadumie. Jednak tym razem nie czułam żalu nad grobami bliskich. Raczej pociechę i nadzieję,że odeszli nie cali,nie na zawsze i że to całe życie ma jakiś sens. Teraz wierzymy,kiedyś przekonamy się osobiście. A cmentarz to takie miejsce,które jednoczy wszystkich,wierzących i niewierzących. Nie jestem zbyt dobrym obserwatorem,ale zauważyłam jedną fajną rzecz,powrót dłuuugich getrów do króciutkiej spódniczki i botków najlepiej na koturnie. Dziwne spostrzeżenie,jak na cmentarną zadumę? Sama się dziwię,że właśnie ten szczegół utkwił mi w pamięci. Umysł ludzki jest zagadką nawet dla uczonych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz