środa, 25 września 2013

Wracam z zaświatów!

Witajcie moi drodzy, Rodzino, Przyjaciele i Przypadkowi Czytelnicy! Tytuł jest adekwatny do dnia wczorajszego ale też do czasu okołowakacyjnego. Oj, wystraszyłam się troszeczkę  jak termometr pokazał 39,2. Takiej gorączki to nawet starzy górale nie pamiętają! Najdziwniejsze, że infekcja bezobjawowa, nawet lekarz nie znalazł przyczyny. No i dzięki temu mam chwilę dla mojego nowego blogusia. A stary - cóż, umarł król, niech żyje król! Mam chwilkę na refleksje osobiste. Ostatnimi czasy zweryfikowały się pojęcia rodziny, przyjaźni, pieniędzy. Bez wdawania się dziś w szczegóły - tylko Pan Bóg jest wieczny, poza tym wszystko rzecz względna. Niektórzy twierdzą,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.. U mnie się to potwierdziło. jednak faktem jest też i to, że skutek rzadko wynika z przyczyny. Młody zawalił rok - za to wziął się do pracy i ma własną kasę. Zginął chłopak - dla rodziny dramat, inni dzięki niemu nadal żyją. Na brak kasy w domu pomaga zabaweczka, moje Oriflame, które łata mi dziury w budżecie. Wiele rzeczy dzieje się bez sensu i powodu, dopiero po latach dochodzimy do wniosku, że jednak warto było i nie zmienili byśmy w swoim życiu nawet jednego dnia. Ani męża, ani rozwydrzonych dzieciaków ani przyjaciół, którzy przychodzą i odchodzą, ale wciąż jednak gdzieś są.  No,właśnie zrobiłam przyspieszony kurs z filozofii, tej osobistej. Kiedy następny? :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz